Podsumowanie roku 2025 – wywiad z Prezesem MMKS Leszkiem Tokarzem
05 / 01 / 2026
W hokeju podsumowanie roku 2025 to zawsze zakończenie jednego sezonu, krótka przerwa i jednocześnie początek od września nowego sezonu. Sezon hokejowy znacząco różni się od roku kalendarzowego. Dla kibiców hokeja - nie tylko nowotarskiego, ponieważ patrzy na nas cała hokejowa Polska, postanowiliśmy nieco odsłonić kulisy organizacyjne klubu, pozostawiając jednak szczegóły na zakończenie obecnego sezonu.
Rok 2025, podobnie jak lata poprzednie, był dla naszego Klubu wyjątkowo trudny. Wyzwania zdrowotne Prezesa Klubu, Leszka Tokarza, zmiany personalne w Zarządzie, problemy w sekcjach młodzieżowych oraz sytuacja drużyny seniorskiej ekstraligi wymagały ogromnego wysiłku organizacyjnego i determinacji.
W pierwszej kolejności rozmawiamy z Panem Prezesem Leszkiem Tokarzem o tym, co udało się osiągnąć oraz jakie są plany na przyszłość. Świadomie pomijamy porażki, które pojawiały się po drodze - dziś nadszedł czas, aby odbudowywać hokej, opierając się na tym, co daje nadzieję i prowadzi do sukcesów.
Zdrowie i doświadczenia w Zarządzie
Pytanie: Panie Leszku, pierwsze pytanie dotyczy zdrowia i doświadczeń w Zarządzie po roku czasu.
Odpowiedź: W listopadzie 2024 roku musiałem przerwać aktywność w klubie z powodu poważnej choroby i serii operacji. To był trudny okres, ale po kilku miesiącach rekonwalescencji wróciłem do pracy w Zarządzie. Szybko okazało się, że mimo trudnej, ale w miarę stabilnej sytuacji finansowej, sekcje sportowe wymagają pilnych działań naprawczych.
Odejście młodzików i działania naprawcze
Pytanie: Po sezonie 2025 doszło do masowego odejścia zawodników młodzików, którzy awansowali wiekowo do kategorii Junior Młodszy. Mówimy o jednej z najmocniejszych grup, wicemistrzach Polski z turnieju finałowego w Gdańsku. Dlaczego zawodnicy nie chcieli zostać w klubie i jakie działania naprawcze zostały podjęte?
Odpowiedź: Niestety, odejście zawodników było konsekwencją kilku nałożonych na siebie problemów. Przede wszystkim zabrakło stabilności szkoleniowej - w klubie pojawiły się braki kadrowe wśród trenerów, co przy obecnym obciążeniu budżetowym jest ogromnym wyzwaniem. Dodatkowo powstało zamieszanie wokół realizacji klasy sportowej, ponieważ część członków Zarządu zaczęła szukać innych rozwiązań niż kontynuowana współpraca z Nowotarskim Klubem Piłkarskim. To wszystko spowodowało niepewność wśród zawodników i ich rodziców.
Widząc skalę problemu, postanowiliśmy ratować sytuację, budując drużynę Juniora Młodszego w oparciu o porozumienia z innymi klubami - Sanokiem i Cracovią. Ta kategoria wiekowa jest dla nas niezwykle ważna, ponieważ bierze udział w Olimpiadzie Młodzieży, co ma realne przełożenie na punktację klubu przy wnioskach o dotacje zarówno w Ministerstwie Sportu, jak i w Urzędzie Marszałkowskim.
Warto podkreślić, że w ubiegłym roku, dzięki udziałowi w Olimpiadzie Młodzieży, otrzymaliśmy z naszego okręgu MOZHL profesjonalną maszynę do ostrzenia łyżew o wartości około 50 tysięcy złotych, a dla MCSiR przekazano nowe bramki. W tym roku, na szczęście w ostatniej chwili, dzięki dobrej pracy pana Tomka w szkole SMS (który był założycielem tej szkoły dla sekcji hokej), udało się wszystko znów powiązać i zawrzeć porozumienie z klubami.
Co istotne, zawodnicy z Podhala, którzy otrzymali powołania do Szkoły Mistrzostwa Sportowego PZHL w Janowie, formalnie większość z nich nadal są naszymi zawodnikami i będą reprezentować Podhale, walcząc z Szarotką na piersi. W bieżącym roku szkolnym do najbardziej utytułowanej szkoły SMS w Polsce (PZHL) jest obecnie aż dziewięciu zawodników, którzy trenowali w Podhalu. Takiego naboru do elitarnej szkoły, która gra w czeskiej lidze, nie było chyba nigdy w historii, co również możemy uznać za nasz sukces, ponieważ zostali docenieni przez selekcjonerów.
Na koniec warto dodać, że jako klub młodzieżowy a jesteśmy w Okręgu MOZHL jedynym klubem, który posiada wszystkie kategorie wiekowe - od naboru i żaków, przez młodzika, juniorów, aż po pierwszą ligę seniorów. To pokazuje, że mimo trudności fundamenty szkolenia w Nowym Targu zostały utrzymane.
Z bardzo potrzebnym mi w klubie Andrzejem i Jackiem oraz z wieloma zaprzyjaźnionymi osobami uratowaliśmy pierwszą ligę. Nie chcę teraz wszystkich osób wymieniać, aby kogoś nie pominąć – na to przyjdzie jeszcze czas po sezonie. Ale nie było i nadal nie jest łatwo. Przy dużej pomocy i zaangażowaniu samego Burmistrza Miasta, Grzegorza Watychy, wbrew grupie osób nieprzychylnych utrzymaniu pierwszej ligi, zapewniliśmy stypendia zawodnikom i wzmocniliśmy kadry trenerskie. Dzięki temu młodzi zawodnicy mają szansę na dalszy rozwój, a klub nie stracił kluczowych grup młodzieżowych.
Trudne rozmowy w Zarządzie
Pytanie: Mówił Pan o trudnych rozmowach w Zarządzie – czy mógłby Pan opowiedzieć, jak wyglądała walka o utrzymanie pierwszej ligi w tym kontekście tych rozmów ?
Odpowiedź: Wyciąganie na zewnątrz różnicy zdań w Zarządzie i brak dobrej woli w ustaleniu wspólnego przekazu pozwoliły mi na głęboką refleksję i zmianę zdania co do niektórych członków Zarządu. Miałem też odczucie, że zaczynam im przeszkadzać i że zrobiłem im na złość, wracając do zarządzania klubem. Liczyli na moją rezygnację, co zasugerowała wiadomość SMS-em otrzymana od jednego z członków Zarządu. Zależało mi na kontynuowaniu planu założonego na początku kadencji. Natomiast starania o możliwość gry w pierwszej lidze trwały ponad dwa miesiące.
Teraz, z perspektywy kilku miesięcy, wiem, że warto było walczyć o pierwszą ligę i o grupy młodzieżowe, mimo że w nich nasi zawodnicy nie są w większości. Korzyści sportowe z tych decyzji są istotne, ponieważ zawodnicy pierwszoligowej drużyny mają być zalążkiem drużyny ekstraklasowej, a utrzymanie grup młodzieżowych daje możliwość ich odbudowy i punkty potrzebne przy pozyskiwaniu funduszy z Ministerstwa Sportu. Ratując jednego zawodnika musimy mieć w klubie dla niego drużynę.
Radość i satysfakcja z tych decyzji trwała krótko, ponieważ z końcem września doszło do rezygnacji z dnia na dzień dwóch członków Zarządu, co oczywiście prowadziło do nowych problemów. Do dzisiaj nie mogę zrozumieć, jak można podjąć tak brzemienną w skutkach decyzję. Pozostali członkowie też mogli zrezygnować - co wtedy? Nie można opuszczać klubu w Zarządzie z dnia na dzień, nie mając na uwadze dobra Stowarzyszenia oraz dzieci uczestniczących w zajęciach.
Korzyści z utrzymania pierwszej ligi
Pytanie: To w takim razie, jakie korzyści finansowe i medialne przynosi klubowi utrzymanie pierwszej ligi – czego obawiali się niektórzy w klubie?
Odpowiedź: Utrzymanie grup młodzieżowych pozwala klubowi odbudowywać hokej w Nowym Targu, zdobywać punkty przy pozyskiwaniu funduszy z miasta i z Ministerstwa Sportu oraz promować naszą markę. Dodatkowo młodzi zawodnicy tworzą bazę przyszłych drużyn ekstraklasy. Brak pierwszej ligi w Podhalu byłby całkowitym końcem hokeja w naszym mieście. Bez pierwszej ligi wartość reklam spadłaby do zera. Pierwsza liga w tym momencie finansowo wspiera młodsze drużyny, ponieważ sponsorzy są zainteresowani dobrą reklamą, która zwraca się wizerunkowo.
Sportowe korzyści utrzymania pierwszej ligi
Pytanie: Czyli podtrzymuje Pan, że utrzymanie pierwszej ligi było słuszną decyzją? Jakie sportowe korzyści daje to klubowi, pomijając wartość samych reklam?
Odpowiedź: Tak, była to decyzja kluczowa. Przede wszystkim pokazujemy młodszym zawodnikom i dzieciom, że w Nowym Targu jest sens grać w hokeja i że istnieje realna ścieżka rozwoju aż do drużyny seniorskiej.
Utrzymanie drużyny pierwszoligowej pozwoliło zachować ciągłość rywalizacji dla roczników 2005, 2006 i 2007, co stanowi fundament i zalążek przyszłej drużyny ekstraklasowej. Trzeba jasno powiedzieć - do kadr Polski powoływani są zawodnicy, którzy w tym wieku grają w ekstralidze lub pierwszej lidze. Ograniczając ich jedynie do rozgrywek juniorskich, odbieramy im realne szanse na dalszy sportowy awans.
Mając pierwszą ligę, pojawiają się też inne wyzwania. Ratowanie rocznika 2008 poprzez ogrywanie ich razem z kolegami z roczników 2009–2010. Ci chłopcy nie mają jeszcze umiejętności na pierwszą ligę, przez co musimy grać w mocno okrojonym składzie, wielokrotnie po dziesięciu zawodników w Centralnej Lidze Juniorów dając rocznik 2007 na wsparcie, który wtedy nie może grać w pierwszej lidze ponieważ nakłada się na terminarz rozgrywek pierwszej ligi z CLJ. Wiem, że to może być dla niektórych zawiłe, ale nie chcemy stracić żadnego chłopaka, który ma marzenia hokejowe. Musimy im stwarzać warunki do rywalizacji, czekając na mecze i wyniki Mistrzostw Polski.
Chciałbym też dodać, że obawy członków Zarządu oraz członków naszego stowarzyszenia MMKS Podhale, iż pieniądze przeznaczone na szkolenie młodzieży będą pobierane na utrzymanie pierwszej ligi, okazały się nieprawdziwe. Działania zmierzające do likwidacji utrzymania pierwszej ligi były nieuzasadnione, ponieważ to właśnie pierwsza liga przyprowadziła do klubu sponsorów i pozwoliła przez trzy miesiące utrzymać funkcjonowanie stowarzyszenia.
Najmłodsi zawodnicy i projekt „Złoty Krążek”
Pytanie: Co planujemy w obszarze najmłodszych zawodników?
Odpowiedź: Liczymy na odbudowę naboru do 90–100 dzieci z poprzednich lat ponieważ tutaj w zeszłym roku straciliśmy również dużo dzieciaczków. Wprowadziliśmy nowe działania promocyjne w szkołach i przedszkolach oraz zwiększyliśmy liczbę trenerów.
W tym roku na szczęście wyszliśmy z grupy do turnieju finałowego "Czerkawskiego" , czyli znów powracamy na tory nauki jazdy na łyżwach - bo tylko w tej kategorii można obserwować dzieci w tym wieku sportowym. Od stycznia ruszamy z projektem „Złoty Krążek”, który obejmie wszystkie szkoły podstawowe w Nowym Targu i pomoże wyszukać utalentowane dzieci.
Finanse i stabilizacja
Pytanie: Jak udało się ustabilizować sytuację finansową klubu w trudnym dla Zarządu sezonie?
Odpowiedź: Klub otrzymał zadaniowe finansowanie z Urzędu Miasta dosłownie w ostatniej chwili, w drugiej połowie grudnia, co pozwoliło nam domknąć najbardziej pilne zobowiązania. Zarząd podjął decyzję, że budżet MMKS nie będzie wykorzystywany na funkcjonowanie pierwszej ligi - ta grupa musi samodzielnie wypracować swoje finansowanie, szczególnie na transport (tutaj podziękowania dla firmy transportowej ZBELA).
Dzięki współpracy z burmistrzem miasta i komisją sportu udało się zapewnić stypendia dla zawodników i utrzymać bieżące funkcjonowanie klubu. Trzeba jednak uczciwie powiedzieć, że powrót do sytuacji, w której bandy na lodowisku będą wypełnione reklamami, to wciąż długa droga marketingowa. Nie można pominąć wsparcia od firm : FCC, ZEW Niedzica, Bryjak oraz innych mniejszych firm, które nam zaufały. Największym wyzwaniem finansowym pozostaje koszt sędziów, trenerów i transportu, które generują ogromne koszty i w znacznym stopniu obciążają budżet klubu. Musimy również opłacać utrzymanie szatni i biura.
Sukcesy i plany na przyszłość
Pytanie: Pomimo kryzysu w zarządzaniu klubem udało się panu zachować drużynę seniorską. Jakie poza tym osiągnięcia uważa pan za największe sukcesy roku 2025?
Odpowiedź: Największym sukcesem było utrzymanie drużyny pierwszoligowej oraz wszystkich grup młodzieżowych. To daje solidną bazę do odbudowy hokeja nie tylko w Nowym Targu, ale także do przygotowania zawodników do drużyn seniorskich ekstraligi.
Bardzo cieszy mnie również, że nawet jeśli dziś w naszych barwach grają zawodnicy z innych klubów, to wokół Podhala wciąż jednoczy się młodzież, która mimo wszystkich problemów kocha hokej i chce z nami grać i trenować. To pokazuje, że klub nadal ma siłę przyciągania i sportową tożsamość. Coraz częściej prowadzę rozmowy na temat negocjacji powrotu zawodników do klubu.
Chciałbym też podziękować rodzicom oraz zawodnikom z Sanoka, Krakowa, a także z Ukrainy i Białorusi, którzy są z nami i nam zaufali. Jesteśmy im winni solidne wsparcie oraz stworzenie jak najlepszych warunków do rozwoju ich dzieci w naszym klubie. Naszym zadaniem jest nie tylko wspieranie hokeja w Nowym Targu, ale w całej Polsce. Skończyły się podziały na kluby, a powstaje coraz więcej przyjaźni pomiędzy hokejowymi miastami.
Pytanie: Jakie są priorytety na kolejny sezon?
Odpowiedź: Priorytetem jest kontynuacja planu odbudowy klubu: rozwój sekcji młodzieżowych, promocja hokeja w szkołach i przedszkolach, przygotowanie sportowo i marketingowo drużyny seniorskiej do powrotu do ekstraligi oraz stabilizacja współpracy z partnerami i sponsorami. Zatrudnienie doświadczonych, zaangażowanych trenerów zapewni nam lepsze szkolenie zawodników. Oczekujemy również odzewu do programu opracowanego przez obecny Zarząd MMKSu dotyczącego " plan trzyletniej odbudowy hokeja w Nowym Targu" .
Pytanie: Czy chciałby Pan dodać coś od siebie?
Odpowiedź: Chciałbym podziękować wszystkim, którzy wspierają klub w trudnych chwilach - zawodnikom, trenerom, kierownikom drużyn, rodzicom, firmom i miastu. Wierzę, że systematyczna praca i wspólne zaangażowanie pozwolą nam odbudować hokej na najwyższym poziomie.

